wtorek, 28 kwietnia 2020

Czytaj dzieciom

Czytanie - wiemy jak jest ważne i chyba nie trzeba co do tego nikogo przekonywać. Aby wzbudzić w dziecku chęć czytania, ważne jest, aby od małego dzieci do tego wdrażać i przyzwyczajać. Dzieci, poprzez czytanie uczą się dostrzegać związków przyczynowo-skutkowych i wyciągania własnych wniosków, jest także sposobem na wyciszenie i relaks np. po oglądaniu telewizji, czy grze komputerowej.


Oprócz tych oczywistych wydaje się aspektów, warto zaznaczyć również, że samodzielne czytanie wymaga od dziecka podjęcia wysiłku, a przeczytanie książki do końca jest pewnym osiągnięciem celu - uczy wytrwałości, cierpliwości, a także dążenia do nagrody odroczonej w czasie. Zadania z odroczonym efektem wpływają korzystnie na rozwój inteligencji emocjonalnej dzieci. Ćwiczenie koncentracji uwagi jest niezbędne do prawidłowego rozwoju intelektualnego, a nieumiejętność skupienia się na rzeczach istotnych może sprawić, że dziecko staje się niepewne siebie i trudno znosi porażki.

Z badania przeprowadzonego przez Bibliotekę Narodową wynika, że odsetek osób które przeczytały przynajmniej jedną książkę w Polsce w 2018 roku wyniósł 46%, a na przestrzeni 20 lat nieustannie spada. Wiadomo - przenosimy się do internetu, czytamy wiadomości, na pewnych etapach życia nie ma czasu na czytanie, ale jeśli chcemy, aby nasze dzieci czytały - trzeba dać im przykład.

Z przeprowadzonych przez naukowców z Ohio State University, a zamieszczonych na łamach "Journal of Developmental and Behavioral Pediatrics" wynika, że dzieci, którym czytano 5 książeczek dziennie, w wieku 5-ciu lat mają za sobą kontakt z zasobem słów o 1,4 mln większym niż dzieci, którym nie czytano wcale.

Jednym z pierwszych lekarzy na świecie, który zwrócił uwagę na powiązanie czytania ze zrównoważonym rozwojem dzieci, jest profesor Barry Zuckerman, który w swoim artykule podkreślił: "dzieci rodzą się z uformowanymi neuronami. Jednak połączenia synaptyczne między nimi w dużym stopniu wypracowywane są po narodzinach, osiągając szczytowy rozwój w wieku trzech lat."1

Z przytoczonych badań wynika również, że czytanie książek niemowlętom i dzieciom niweluje poziom agresji oraz ryzyko depresji w późniejszych latach. Dzieje się tak, gdyż czytanie buduje fundamenty stabilności emocjonalnej. W czytaniu z dzieckiem ważniejsza jest obecność rodzica, wspólne skupienie uwagi. Jeszcze lepiej, gdy podczas czytania, dziecko siedzi na kolanach rodzica i jest przytulane - to wzmacnia jego poczucie bezpieczeństwa.

Tak więc - CZYTAĆ, CZYTAĆ, CZYTAĆ! - OD MAŁEGO!
Michał Pałamarz-Podgórny
--------
1 za: Klub Jagielloński

sobota, 18 kwietnia 2020

Inicjacja - czy warto?

"Synu! Jesteś mądrym, odważnym, dobrym i silnym chłopcem. Masz bardzo dobre serce. Doceniam Twoje starania oraz to, kim jesteś. Dlatego też dzisiejszej nocy, w tym historycznym miejscu, w dniu Twoich piątych urodzin, zdecydowałem się powiedzieć Ci o tym oraz wręczyć Ci ten oto biały kieł, który od dzisiaj możesz nosić..."


Kto spośród czytających powyższe słowa, usłyszał podobne od swojego ojca? A jeśli ktoś nie usłyszał, czy jako dziecko chciałby usłyszeć? Jakie ma to znaczenie dla chłopca oraz jego rozwoju? Zainteresowanych zachęcam do zgłębienia wiedzy na temat czym jest MĘSKA INICJACJA, tu tylko inspiracja i kilka kluczowych kwestii.


Inicjacja kiedyś


Każdy musiał słyszeć o inicjacjach nastoletnich chłopców wśród Indian, czy też u wielu plemion. W Średniowieczu niezwykle ważnym elementem polskiej kultury były postrzyżyny, gdy chłopiec przechodził spod opieki matki, pod pieczę ojca. Tak pisze o inicjacji Michael Ventura: "Inicjacja działa na zasadzie objawienia, szoku, wprowadzając w rytuały dotąd utrzymywane przed młodzieżą w tajemnicy... W rytuały przekazujące młodym wszystkie jasne i ciemne strony zbiorowej świadomości ich plemienia, całe jego poczucie tajemnicy, wszystkie jego tradycyjne wielkie pytania i legendy opowiadane w celu werbalizacji i udzielenia odpowiedzi na te pytania. [...] Praktyka ta była tak skuteczna, że zwykle przed ukończeniem piętnastu lat młody członek społeczności plemiennej był już przygotowany do objęcia roli w pełni odpowiedzialnej osoby dorosłej."1

Sama inicjacja była zazwyczaj procesem jednorazowym, jednakże opierała się w płaszczyźnie wewnętrznej na dłuższym procesie. Inicjacja przez setki lat była obecna w wielu kulturach i w wielu narodach, lecz wyglądała inaczej, w zależności od tego, jaka tradycja została przyjęta i kontynuowana. Rzecz oczywista - aby została ona stosowana przez kolejne pokolenia, zazwyczaj musiał być ten pierwszy, który dokonał inicjacji swojego syna, czy też młodego wojownika...


Inicjacja dzisiaj


Znamy z przekazów wiele rodzajów inicjacji. Nie wszystkie dzisiaj bylibyśmy w stanie zaakceptować. Żyjemy w innej kulturze. Wobec tego, czy męska inicjacja jest potrzebna? Odpowiedź na to daje nam Ole Vedfelt: "Mężczyźnie potrzebna jest nie stara, lecz nowa tożsamość." Uważa on, że wracanie to dawnych praktyk byłoby krokiem wstecz. Dzisiaj musimy znaleźć nowe formy inicjacji.2

Sama inicjacja jest bardzo ważna dla każdego młodego chłopca, jak również dla dorastającego młodzieńca. Brak wyraźnych słów akceptacji ze strony ojca skierowanych wprost do niego, brak podkreślenia jego siły, odwagi, czy szlachetności, może powodować wiele niechcianych konsekwencji w kształtowaniu się męskości. Wielu mężczyzn, szczególnie ojców, głęboko w sercu czuje potrzebę inicjacji, ale często nie wie, jak się za to zabrać i "przegapia" ten moment. Dla chłopca w wieku 5-12 lat najważniejszym męskim autorytetem najczęściej jest jego tata. Ów tata nie jest i nie będzie nigdy człowiekiem idealnym, popełnia błędy - ale dla syna jest autorytetem. Podczas okresu dorastania, młody mężczyzna szuka innych autorytetów - w starszych kolegach, w książkach, w filmach, czy też wśród wychowawców i nauczycieli. Jeśli rodzice potrafią w umiejętny sposób pokierować krokami syna - dokona on dobrych wyborów swoich autorytetów. Młody mężczyzna może przejść kilka różnego rodzaju inicjacji, ale to ta, którą dostanie od swojego ojca, jest tą najważniejszą. To ona ukształtuje jego męską tożsamość, jego męskie serce. Jeśli to nie nastąpi, męskie serce będzie za tym tęsknić...i albo się z tą tęsknotą upora, albo jego serce przegra walkę...

Wymyśl tradycję!


Dlatego też, młodzi ojcowie - DZIAŁAJMY!!! Jeśli mamy tradycje rodzinne w tym temacie, warto je kontynuować. Jeśli nie mamy, zachęcam do ich "stworzenia". Mamy tutaj pole do popisu, a być może nasze dzieci będą chciały tą nową tradycję kontynuować...
Zapewne jest wielu mężczyzn na świecie, którzy mają w swoim posiadaniu "Białe Kły". Ja osobiście znam tylko trzech - siebie samego i moich dwóch synów. Obaj dostali swój pierwszy Biały Kieł w momencie skończenia 5-ciu lat. Odbywało się to podczas krótkich, wieczornych ceremonii. Obaj wiedzieli wcześniej, że to nastąpi. Był to urodzinowy prezent od taty. Obaj również wiedzą, że to nie koniec. Pierwszy biały kieł był "przejściem" z okresu małego chłopca, w okres dziecięcy. Drugi biały kieł będzie "przejściem" w okres nastoletni... Co będzie dalej? To już tajemnica rodzinna! :)
Zachęcam więc wszystkich do zapoczątkowania nowej tradycji w swojej rodzinie, jeśli jeszcze takiej nie mają. Wtedy szczególnie ich synowie w przyszłości będą mogli powiedzieć co najmniej tyle - "Mój tata się starał..." A może i więcej...
Córki? To temat na oddzielny artykuł!

Michał Pałamarz-Podgórny

------
1 Ventura Michael, w: Bly Robert, Żelazny Jan, 1990/1993, wydawnictwo Rebis
2 Vedfelt Ole, Kobiecość w mężczyźnie, 1985/2004, wydawnictwo Eneteia


poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Tato, zostań ze mną!

Jesteśmy w punkcie zwrotnym historii. Niezależnie od tego, jak dalej będzie wyglądała walka świata z koronawirusem, wiele osób uważa, że po jej zakończeniu, świat będzie wyglądał inaczej. Już teraz wielu ludzi, którzy zdecydowali się na refleksję, mogło dostrzec, że za mało czasu poświęcało na relację z dziećmi... A te relacje, szczególnie do 4 roku życia dziecka są NAJWAŻNIEJSZE! Dla wielu dzieci być może ten czas, kiedy tata "musi" więcej przebywać w domu, jest zbawienny. Byleby go dobrze wykorzystać...


Wzór ojca

Jak pisze Jesper Juul, duński terapeuta rodzinny oraz autor wielu książek o wychowaniu: "Według tego, co wiemy z psychologii, więź między rodzicami i dzieckiem jest niezwykle ważna dla jego właściwego rozwoju, ale także dla przyszłych relacji z rodzicami. Ta więź powstaje w pierwszych czterech latach życia dziecka i do niedawna była wyłącznym przywilejem matek." Ojcowie "byli wprawdzie głową domu, ale niemal nie angażowali się w jego życie emocjonalne. Taki wzór ojca utrzymywał się bardzo długo: od końca średniowiecza do lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku."1

Nowa generacja ojców chciała to zmienić, ale nie mieli oni wzorców. Ojcostwo stało się nie tylko darem, ale też wyzwaniem. Ojciec, postrzegany dotąd jako policjant i sędzia, po którym dzieci spodziewały się osądu, przywołania do porządku lub kary (jeśli już był obecny) - miał budować autentyczne relacje z dziećmi.
Jak dalej pisze Jesper Juul, jeszcze w 1928 roku w jednej z duńskich książek eksperci doradzali, aby po powrocie ojca do domu, dzieci do 15-ego roku życia nie przeszkadzały i przebywały w swoim pokoju. Od mniej więcej pięćdziesięciu lat, bardziej świadomi ojcowie poszukują wzorców. Nie mogą jednak się wzorować na swoich ojcach, muszą odnaleźć wzorzec w innych mężczyznach-ojcach.
Gdy ojciec niewłaściwie postępuje, często w synu pojawia się pytanie: "co ja zrobiłem źle, że mój ojciec tak się zachowuje, jestem złym dzieckiem." Zneutralizować ten wczesny wpływ na dziecko można poprzez bliską i odpowiedzialną relację między ojcem i synem. Jednym ze sposobów na to jest dać się zainspirować własnemu dziecku. Tylko krok po kroku jesteśmy w stanie oddalić się od schematów zachowania swojego ojca i rozwinąć swoje własne. I w tym momencie często wchodzą kobiety.... Nie rozwijając tej myśli, jedynie taka uwaga - kobieta nie ma głębszego wpływu na mężczyznę, ponieważ ciężko jest mu przyswoić jej krytyczny punkt widzenia. Nie nauczy się więc ojciec odpowiednich zachowań od kobiet. Łatwiej mu zaakceptować alternatywne sposoby reakcji od innego mężczyzny. Drogie Panie - stoicie na straconej pozycji, jeśli chcecie do czegoś przekonać swoich mężów, lepiej zachęcić ich na wyjazd z dzieckiem, gdzie spotka innych mężczyzn, a ci go zainspirują...2

Budowanie relacji z dzieckiem

Jeżeli ojciec chce zbudować z dzieckiem więź, musi uczestniczyć w jego życiu, musi spędzać z nim czas - być w czasie choroby, przeżywać jego pierwsze sukcesy, bawić się z nim, czy uczyć. Wedle statystyk, ojciec średnio bawi się z dzieckiem przez 7 minut dziennie... Oby teraz, w czasie narodowej kwarantanny ta średnia wysoko podskoczyła w górę!!!
Najważniejsza jednak jest jedna rzecz - najtrudniejsza... - dać dziecku dostęp do siebie samego i pozwolić mu dowiedzieć się, kim naprawdę jest jego tata...
Jak zaznaczyłem wyżej, niezwykle ważny czas w budowaniu relacji między ojcem i dziećmi to wiek od poczęcia do czwartego roku życia... Po okresie niemowlęctwa, młodego chłopca w wieku od 2 do 4-ego roku życia, można określić mianem "ODKRYWCY".

Syn - mały odkrywca

Na etapie odkrywcy, jak zaznaczają Stephen James i David Thomas, "chłopcy żyją w świecie wyobraźni tak samo, albo i bardziej niż w świecie rzeczywistym. Nie są jeszcze w stanie odróżnić fantazji od rzeczywistości, więc żyją w świecie bajek. [...] ten okres rozwoju jest jednym z najciekawszych, ale i najtrudniejszym dla rodziców. Chłopcy na etapie odkrywcy są aktywni, agresywni, ciekawscy i niezależni."3
Jak więc z takimi odkrywcami się uporać? Wielu ojców dezerteruje, nie wiedząc jak to zrobić... Dlatego też potrzebują jakiejś podpowiedzi. Chłopiec w wieku 2-4 lat ma niewyczerpane pokłady energii, opornie uczy się dyscypliny, potrafi okazywać miłość poprzez bicie, czy walenie z główki, gdy traci "panowanie nad sobą" - znaczy to, że jest głodny albo zmęczony. Z drugiej strony ciekawość odkrywcy nie ma granic oraz ma silną potrzebę, aby robić różne rzeczy samodzielnie.
Co ważne - na każdym etapie dorastania, chłopcy mają ogromną potrzebę celu i poczucia, iż panują nad swoim życiem.

Czego potrzebuje odkrywca?

W głębi serca odkrywca koncentruje swoją energię na tym, aby zrozumieć jak działa świat, jak działają różne rzeczy z jego otoczenia .  
- po pierwsze wytyczenia granic
chłopcy w wieku odkrywcy potrzebują pomocy w ustaleniu granic, sami nie są w stanie nad sobą panować. Dużym błędem rodziców jest stawianie nierealnych oczekiwań dotyczących kontroli własnych zachowań, które stawiają 4-letnim chłopcom. Typowy przykład nierealnego oczekiwania wobec takiego chłopca to "bądź cicho", albo "siedź spokojnie przez dłuższy czas", czy też proszenie, aby sam posprzątał swoje zabawki. Jeśli tego oczekujecie - zazwyczaj poniesiecie porażkę. 
Ważnym zadaniem rodziców jest więc wyznaczenie realnych granic i przekierowanie energii młodych odkrywców,
- po drugie dać mu przestrzeń
odkrywcy potrzebują wyznaczonych miejsc w domu oraz na podwórku, czy w lesie, gdzie mogą bezpiecznie się bawić, biegać i spożytkowywać swoją energię,
- po trzecie postępować konsekwentnie
jeśli rodzice postępują konsekwentnie, ta konsekwencja wprowadza w wewnętrzny świat odkrywcy spokój i porządek. Informacja lepiej dotrze do odkrywcy, jeśli wydane polecenie będzie krótkie oraz wygłoszone wraz z kontaktem fizycznym i wzrokowym,
- po czwarte zrozumieć go
dorośli opiekunowie muszą zrozumieć, że chłopiec w tym wieku jest skonstruowany zupełnie inaczej niż jego rówieśniczki. Mając do czynienia z chłopcem, trzeba zadbać o to, aby komunikat był konkretny i bezpośredni.

Jak to osiągnąć?

Teoria teorią, ale jak tego wszystkiego dokonać? Kilka wskazówek od autorów książki "Dzikie stwory". Jeśli macie syna w wieku 2-4 lata, warto spróbować je wcielić w życie:
1. Nie mieszaj mu w głowie.
2. Dawaj mu ograniczone możliwości wyboru.
3. Przewiduj zmiany i zapowiadaj wszystkie przejścia między kolejnymi elementami codziennej rutyny.
4. Ustal kilka prostych zasad, których każdy będzie musiał konsekwentnie przestrzegać.
5. Pokaż mu, jak powinien się zachowywać.
6. Wprowadzając dyscyplinę, zadbaj, aby miała ona sens.
7. Pozwól mu się wyszaleć.
8. Dawaj przykład samokontroli i opanowania w tym, co mówisz i robisz, kiedy jako rodzic odczuwasz frustrację albo złość.
9. Mów krótko i wprost.
10. Kiedy odkrywca zrobi coś, co ci się spodoba, zasyp go pochwałami.4

Michał Pałamarz-Podgórny
1 Jesper Juul, Być mężem i ojcem, Wydawnictwo MiND, Podkowa Leśna 2012, str. 5 i 20
2 Jesper Juul, Być mężem i ojcem, Wydawnictwo MiND, Podkowa Leśna 2012, str. 6-20
3 Stephen James, David Thomas, Dzikie stwory, Wydawnictwo eSPe, Kraków 20121, str. 30-31
4 Stephen James, David Thomas, Dzikie stwory, Wydawnictwo eSPe, Kraków 20121, str. 38-41




wtorek, 31 marca 2020

Apel, żeby...nie dać się i nie zwariować!

Apel. Krótko od rodzica, nauczyciela i wychowawcy... 🤷‍♂️


👪 Rodzice - nie przedkładajcie nauki nad innymi czynnościami, to wy teraz jesteście z dziećmi, widzicie ich stan, widzicie jak reagują na obecną sytuację. Jeśli nauki zleconej jest za dużo - napiszcie to nauczycielom. ✏️Muszą zrozumieć. Ostatecznie - to Wy jesteście odpowiedzialni za swoje dzieci. Z drugiej strony - nie odpuszczajcie za łatwo. To Wy teraz musicie codziennie odnajdywać tę cienką granicę (kiedy odpuścić...) Zamiast ćwiczeń - zagrajcie w planszówkę, przeczytajcie razem lekturę...

👩‍🏫👨‍🏫 Nauczyciele - macie rozporządzenie, macie oczekiwania od szkoły - ale to każdy z Was jest nauczycielem myślącym! Traktujcie poważnie swoje obowiązki, ale nie wymagajcie od uczniów, aby w całkowicie nowej dla nich sytuacji odnaleźli się po dwóch tygodniach. Nie wymagajcie nie wiadomo ilu ćwiczeń. 🏋️‍♂️🏋️‍♀️ Ćwiczenia są ćwiczeniami. Zlećcie jakieś projekty, w których uczniowie wykorzystają zdobyte umiejętności... Zróbcie grę, zawody na platformach edukacyjnych... Bądźcie dla nich ludźmi!

🦸‍♂️ 🦸‍♀️Wychowawcy - rodzice często w ciągu roku szkolnego przychodzą do nas na konsultacje.😇😇Wybaczcie, ale to teraz my powinniśmy "iść" (iść nie możemy, możemy napisać) do rodziców, aby się dowiedzieć o stanie psychicznym naszych uczniów, o tym, czym teraz żyją, jakie są ich spostrzeżenia. Polecam pisać... A uczniom zawsze można napisać, żeby wspierali swoich rodziców w tym czasie,pomagali im w obowiązkach domowych

Rodzice i nauczyciele muszą się teraz wspierać.🤥I tyle - zachować zdrowy rozsądek! Nie trzeba kombinować, nie trzeba nie wiadomo czego robić. Wspierać się, myśleć o drugich, spróbować się postawić w ich sytuacji. Po prostu BYĆ! Powiedzieć dziecku- uczniowi "Oto jestem..." I słuchać, słuchać, słuchać.... A ci, którzy usłyszą, będą wiedzieli, co zrobić... ❤️❤️❤️   

środa, 25 marca 2020

Poznaj historię rodziny z dziećmi

Gdy jesteśmy zmuszeni do kwarantanny dla dobra swojego, swoich bliskich oraz innych ludzi - z jednej strony nie możemy korzystać z wielu rozrywek, które mieliśmy na wyciągnięcie ręki. Z drugiej strony pojawia się wiele obowiązków, których do tej pory mieliśmy mniej. Pojawia się też więcej "wolnego czasu". Dobrze by było go dobrze spożytkować. Pojawia się wiele pomysłów na to. Dorzucamy kolejny.

Poznaj historię swojej rodziny wraz ze swoimi dziećmi!

Z jednej strony trzeba się skupić na teraźniejszości oraz mieć pewne plany i postanowienia na przyszłość. Od przeszłości jednak nie uciekniemy, a jak pokazuje obecny światowy kryzys i wiele przykładów z historii - warto ją poznawać, aby wyciągać z niej wnioski.
Genealogia jest szczególnie ważna dla mężczyzn. Już od najdawniejszych czasów dla mężczyzny ważne było, skąd pochodzi jego ród. Tak było na całym świecie: Piastowie, Windsorowie, Romanowowie, czy też dynastia Ming. Nie inaczej było w Izraelu. Święty Mateusz wszak zaczyna swą Ewangelię od słów: "Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. [...] Jesse ojcem króla Dawida. [...] Etiud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem." (Mt 1, 2-16)

Praktyka. Gdy już podejmiemy decyzję - poznajemy historię! - od czego zacząć?

Zaczynamy od relacji... tak bardzo zaburzonych w obecnej sytuacji. Bierzemy kartkę, długopis, łączymy się (najlepiej video) z babcią, dziadkiem, najstarszym wujkiem, czy ciocią i po wypytaniu o zdrowie i obecną sytuację pytamy - co pamięta... Imiona swoich dziadków, pradziadków, może daty urodzenia, miejsce urodzenia, datę i miejsce ślubu, a także datę oraz miejsce śmierci. To najważniejsze dane, które trzeba zdobyć, aby "iść dalej". Jeśli mamy dzieci w odpowiednim wieku, rozrysowujemy razem z nimi to, co już mamy. Warto też notować imiona, nazwiska oraz daty związane z rodzeństwem naszych przodków - też może się to przydać. Gdy już wyczerpiemy całą wiedzę naszej rodziny, przystępujemy do kolejnych kroków.... aby kiedyś usiąść o zachodzie słońca z synem i przez pół nocy opowiadać mu o historii rodziny - o sprawach chwalebnych, ale też trudnych, które powinien poznać...

Chociaż obecnie nie możemy skorzystać ze wszystkich dostępnych "narzędzi" - bowiem szukanie przodków nie może być uznane za ważną konieczność do wychodzenia z domu, internet daje nam wiele możliwości ku temu, aby zdobyć informacje o naszych przodkach, których imion nie znamy. Jeśli ktoś został zachęcony do poszukiwań, chętnie pomogę wykonać kolejne kroki (napisz: otojestem.mpp@gmail.com), a być może za jakiś czas będziecie mogli pochwalić się znacznie większą tablicą genealogiczną niż anonimowy Jakub:
Michał Pałamarz-Podgórny

poniedziałek, 23 marca 2020

Dusza chłopca dusi się w domu...

W Polsce, jak i w całej Europie trwa kwarantanna. Są obostrzenia, aby zostać w domu. Tego wymaga odpowiedzialność dorosłych, tego wymaga odpowiedzialność rodziców za dzieci. Niektórzy mówią "to mnie nie dotyczy", inni mówią "wszyscy muszą to przejść". Widząc czarno na białym co się dzieje, nie należy wpadać w panikę, ale też nie lekceważyć sytuacji. Nikt nie chciałby się znaleźć w sytuacji, kiedy to jego lub jego rodzinę dotyka wirus - co gorsza, w sytuacji, gdy można było temu zapobiec. Najciężej jest walczyć z nie do końca poznanym wrogiem...

Ale, ta kwarantanna musi się kiedyś skończyć! Im więcej zachowamy odpowiedzialności, tym szybciej to nastąpi! "Dusza chłopca dusi się w domu" - to tak, jakby dzikie zwierzę, uwielbiające przestrzeń, zamknąć i trzymać w klatce.... Dzieci, a szczególnie chłopcy, potrzebują przestrzeni, potrzebują miejsca, gdzie mogą pobiegać, poskakać, przeżyć przygodę.... Dlatego też zachęcamy do zastosowania się do wytycznych, mobilizowania do tego swoich znajomych, a gdy tylko to się skończy - trzeba ruszyć w teren z jeszcze większą pasją i jeszcze większym pragnieniem przygody!!!

Gdy tylko będzie wiadomo coś więcej, poinformujemy o terminach przełożonych biwaków!

Michał Pałamarz-Podgórny

poniedziałek, 3 lutego 2020

Co zrobić z czasem wolnym?


Jak pisał przed laty Jan Pięta w publikacji "Pedagogika czasu wolnego": ,,Społeczeństwa rozwinięte charakteryzują się ciągłym wzrostem ilości czasu wolnego. Stwarza to wiele nowych problemów społecznych, z których problemem podstawowym jest konieczność przystosowania się człowieka do nowych warunków cywilizacyjnych".1 


Jan Pięta, rozwijając dalej swoją myśl, pisze o konieczności stworzenia dwóch rodzajów zadań, które miałyby kontekst pedagogiczny podczas organizowania czasu wolnego dla dzieci i młodzieży – profilaktycznych i kreacyjnych. Zadania profilaktyczne mają na celu eliminowanie oraz minimalizowanie niekorzystnych zjawisk, natomiast kreacyjne "dostarczałyby inspiracji i zaprawiałyby do twórczych poszukiwań wzorów zachowań wolnoczasowych, zdobywania większego mistrzostwa, osiągania wyższych sprawności i realizacji wartości wyższego rzędu."2 
Wrocław, rok 2020. Powoli zbliża się wiosna, czas sprzyjający młodzieży do wyjścia na boisko po szkole, do spotkania się z paczką przyjaciół. Przechadzając się po osiedlach, nie widać grup młodzieży. Zaginęły? Nie – przeniosły się w świat wirtualny, młodzi ludzie spędzają czas przed komputerami, tabletami, czy iphone'ami. To pierwsza część młodzieży. Druga część – dzieci zamożniejszych, ambitnych rodziców – spędzają czas na rozmaitych zajęciach dodatkowych. Minęło sto lat, a sposób spędzania wolnego czasu przez dzieci i młodzież całkowicie się zmienił. "Dziś od początku edukacji zwraca się uwagę na umiejętność praktycznego posługiwania się komputerem i już w pierwszej klasie szkoły podstawowej realizowany jest program służący zapoznaniu uczniów z jego elementami i obsługą. Również w pierwszej klasie wprowadza się język obcy, najczęściej angielski. Coraz więcej dzieci uczy się dodatkowo jeszcze jednego języka. "Wyścig szczurów" narzuca rodzicom presję stworzenia dzieciom jak najlepszego życiowego startu. (...) Wiele dzieci ma wypełnioną dodatkowymi zajęciami prawie każdą chwilę. Jeśli pozostaje im trochę czasu na zabawę, to często ona również jest przez rodziców dokładnie zaplanowana. Wyjątkowo pozostawione samo sobie, dziecko siada przed komputerem lub telewizorem – nie wie, jak inaczej można spędzić wolny czas."3
Czy są sprawdzone sposoby, aby to zmienić? Są, ale niestety - rodzic, jako podstawowy wychowawca dziecka, musi poświęcić dla niego swój czas. Tak, praca, obowiązki, zakupy, odpoczynek.... Ale znajdą się też w tygodniu "film", "mecz", "wyjście z kumplami"... Może warto je zastąpić spotkaniem z dzieckiem? Wszystko zależy od priorytetów... To od rodzica zależy, czy pozwoli spędzać dziecku czas przed ekranem, czy też zabierze go w ciekawe miejsca, aby pokazać kawałek świata!

Michał Pałamarz-Podgórny
---------
1Jan Pięta, Pedagogika czasu wolnego, AlmaMer, Warszawa 2008, s.185
2Tamże, s.186
3Monika Maciejowska, Jakie są zuchy? w: red. Emilia Kulczyk-Prus, Anna Wittenberg W krainie zabawy, Wydawnictwo Marron, Łódź 2013, s.13